Odnajdując radość
Czasem są dni, kiedy mimo pogody ducha coś nam nie wychodzi. Jednak się nie poddajemy i próbujemy rozwiązać problem. I wtedy wpadamy na niego. Kompletnie zapominamy o wszystkim co przed chwilą robiliśmy, liczy się tylko tu i teraz. Ja i mój rower. Wsiadamy i gnamy przed siebie, nie ważne dokąd, to on nas prowadzi. Po kilku chwilach jesteśmy już gdzieś w lesie z dala od różnych problemów. Ogarnia nas radość, która nie ma końca. Z uśmiechem mijamy drzewa chwiejące się od wiatru, one coś do nas mówią. A my jedziemy jak zaczarowani z uśmiechając się cały czas do świata, który właśnie dookoła mamy. To piękne uczucie.