Kierunek Boszkowo

Poranek bardzo wietrzny, niebo pełne chmur i krople deszczu z niego lecą. My jednak z Kubą nie patrząc na to co za oknem wsiadamy na rowery i w drogę, tym razem do Boszkowa. Już dawno nie jechaliśmy tą trasą, czas ją sobie odświeżyć. Trasa jest spacerowa i nie jest długa, niecałe 25km. Najpierw jedziemy asfaltem przez Wilkowice ciągnącą się prosto ulicą Lipową. Później skręcamy w lewo i przed cmentarzem w prawo i tu już wjeżdżamy na polną drogę, która po chwili wpada do lasu. Cały czas było pod wiatr, jednak w lesie wszystko się zmienia. Wiatr cichnie, pojawia się przyjemny zapach lasu, ta cała zieleń jakby chciała wedrzeć się do wnętrza nosa, uwielbiam to uczucie. Szlak z Leszna do Boszkowa jest bardzo dobrze oznakowany i jest to super alternatywa dla wszystkich, którzy chcą rowerem pojechać do Boszkowa, główną drogą nie polecam.

Gdy tylko wyłaniamy się z lasu na otwartą przestrzeń wiatr znowu nas dopada, nie chce odpuścić, ale my tak łatwo się nie dajemy:-) Nie jedziemy szybko, ale to pewnie przez ten wiatr bo na pedały trzeba mocno cisnąć by w ogóle jechać do przodu. Kierując się znakami szlaku dojeżdżamy do trasy kolejowej Leszno – Zbąszynek, przecinamy tory i jadąc dalej wyjeżdżamy na asfalt, który prowadzi nas do Krzycka Wielkiego. Pod koniec wsi Krzycko Wielkie przecinamy ponownie te same tory i dojeżdżamy do lasu, jadąc prosto mijamy tartak we Włoszakowicach, na końcu drogi skręcamy w prawo i ponownie przecinamy tory, a tuż za nimi w lewo i już po chwili jesteśmy w Grotnikach. Podjeżdżamy pod wiadukt, za nim skręcamy w prawo i już jest Boszkowo. Za jakiś kilometr jest jezioro.

Bardzo przyjemna, spacerowa trasa.

 

Route 2,437,808 – powered by www.bikemap.net