Na jagodę

Postanowiliśmy sobie przedłużyć weekend i już w piątek z rana ruszyliśmy pociągiem do rodzinnego Leszna. Nie brałem roweru, jednak niemożliwym jest nie myśleć o nim przez dłuższą chwilę. Pogoda idealna na rower, brat też chętny – więc ruszamy. Mama ma nowy rower, na którym nie miałem jeszcze przyjemności się przejechać – idealna okazja. Dawno nie jeździłem po okolicznych lasach także nie było problemu z wyznaczeniem trasy – padło na Osiecznę.

Już po chwili dojechaliśmy do drogi biegnącej w kierunku Osiecznej – my jednak nie chcieliśmy jechać drogą tylko zanurzyć się w piękne lasy. Gdy wszystkie samochody przejechały przecięliśmy drogę i od razu zrobiło się przyjemnie. Spokojnym tempem kręciliśmy ścieżką coraz bardziej zagłębiając się w te niesamowite tereny.

img_5614

Na tych terenach w okolicach września organizowany jest mój ulubiony maraton MTB – Jeziorki. Na piękno tego maratonu składa się wiele czynników, ale najważniejsze z nich to trudność i duża różnorodność trasy.

Cały las tonie w głębokiej warstwie jesiennych liści – bardzo lubię ich szelest pod kołami.

img_5617

Dzisiaj są całkiem inne warunki niż podczas maratonu, wtedy jest inna temperatura, a co za tym idzie jest dużo piachu, po którym bardzo trudno się jedzie. Dzisiaj jednak się nie ścigamy, cieszymy się tym pięknym miejscem, cudowną pogodą i własnym towarzystwem.

img_5618

Jest pusto i cicho – jak na razie spotkaliśmy tylko jednego biegacza. Aż nie chce się wierzyć, że jest listopad, zwłaszcza, że jest mi dzisiaj bardzo gorąco.

img_5619

img_5620

Przez cały czas otaczają nas piękne barwy, które dodatkowo potęgują urokliwość tego miejsca. Mijamy młody, soczyście zielony las, który z każdym dniem wzrasta, by w przyszłości stać się pięknym i dorodnym.

img_5628

img_5631

img_5636

Przystajemy przy leśnym mostku by zrobić wspólną fotkę – fotek z bratem nigdy za wiele.

img_5640

img_5642

Liście leżące u podnóży drzew wyglądają jak misternie utkane dywany z idealnie dobranymi odcieniami barw.

img_5641

Zanurzam się głęboko w skrawku tego barwnego dywanu.

img_5646

Są także miejsca, które błyszczą z oddali jakby czekały na przybycie gości.

img_5649

Z uwagi, że częściowo jedziemy trasą maratonu MTB nie brakuje mniejszych lub większych górek i innych trudności, co dodatkowo urozmaica nam tę piękną wycieczkę.

img_5651

img_5652

Chwilę później dojeżdżamy do wieży widokowej „Jagoda”, robimy sobie tutaj krótki postój. Z wieży rozpościera się przepiękny widok na Osiecznę i jej okolice.

img_5655

img_5658

Idziemy na górę, a nasze dwukołowce grzecznie czekają.

img_5661

Dzisiaj widoczność nie jest idealna, ale i tak jest na co popatrzeć. Niesamowite jak jesień potrafi pomalować las tak, by tworzył przepiękny obraz.

img_5659

img_5662

img_5666

img_5667

Chwilę sobie odpoczywamy, uzupełniamy płyny, jemy batonika.

img_5670

Dołącza do nas biedronka, której chyba spodobał się świat widziany przez moje okulary.

img_5676

img_5680

img_5681

img_5682

Po przyjemnej przewie ruszamy dalej zataczając pętlę kierujemy się w stronę Leszna.

img_5689

img_5694

Miło jest odwiedzić stare śmieci.
Dzięki Kuba za fajną wycieczkę 🙂