Zielony spacer
Niedzielne południe pełne ciepłego wiatru skusiło nas na rowerowy spacer. Nam jednak dużo do tego nie potrzeba, wystarczy wolna chwila i już w głowie krążą myśli, gdzie by tu wyskoczyć na rower. Tego dnia postanowiliśmy połączyć to z obiadem w jakże przyjemnym miejscu, jakim jest ogródek na cytadeli. Miejsce to jest pięknie zaaranżowane pośród można śmiało powiedzieć kawałków betonu, który stanowi ściany tego miejsca. Całość wypełniona jest roślinnością, która rozchyla swe płatki w kierunku słońca.
Na słońcu nieźle zaczyna grzać, za to w cieniu czuć przyjemny lekki wietrzyk. Jadąc można zamknąć oczy by zobaczyć jak pachnie zieleń, która nas otacza. Wąską ścieżką, pośród traw wysokich, które wygrzewane słońcem puszczają swe soki by się schłodzić. Zapach ten jest tak niesamowicie intensywny, czujemy jakby soczysta trawa porastała nasze twarze, cudowne uczucie.
Dalej zacienioną alejką, w której drzewa stworzyły zielony tunel. Na ziemi białe pyłki jak płatki śniegu tylko bardziej puszyste i lekkie tworząc dywan, po którym bezszelestnie toczą się nasze koła.
Po smacznym obiedzie, na który niestety dość długo musieliśmy czekać robimy sobie małą przerwę. Po małym odpoczynku znużeni sporą dawką tlenu z uśmiechami wracamy do domu.