Droga do domu

To stary filmik, ale jest jednym z moich ulubionych. Niesie w sobie lekkość, a zarazem coś niespodziewanego i inspirującego. Porusza chyba wszystkie moje zmysły. Wiatr opływa każdy skrawek ciała, a zapach trawy unoszący się ponad ziemią pobudza wyobraźnię. Szum fal napływających do brzegu uspokaja, a jednocześnie daje siłę i radość, która rozświetlona blaskiem odbitych w wodzie promieni słońca oddaje wyjątkowość tej chwili, a krzyk mew wołających z oddali w niebo wzlatuje. I piasek, którego ziarnka spod kół uciekają by z lekkością poszybować w górę i poczuć krople wody rozbiegane na wszystkie strony po uderzeniu w przybrzeżne skały.