Nocne oblicze dwóch kółek
Zbliża się odpowiednia godzina, wtedy wszystko się zmienia. Zza ciemnych zaułków wyłaniają się cienie, które ogarnia narastająca cisza. Zbliżają się coraz bardziej, jednak nie sposób ich jeszcze rozpoznać, ale po chwili już wiadomo. Pędzą prosto nie zważając na przeszkody stojące na ich drodze. Rozbudzone i rozpalone do czerwoności, coraz szybciej i szybciej kręcą się wszędzie, nie sposób przed nimi uciec…