Szukając początku łańcucha
Gdy na dworze wiatr niesie mroźne prądy powietrza, a drogi skąpane w krystalicznie czystym lodzie, zawsze możemy pocisnąć w domu. Dosiadając trenażer nasze nogi zaczynają delikatnie kręcić. Jednak po chwili nieświadomie nabieramy tempa. Tętno stale rośnie, ale nie przestajemy. Po krótkiej chwili nasze mięśnie pracują już na maksymalnych obrotach rozgrzewając się do czerwoności…