Brenno i okolice

W popołudniowym słońcu, które już tak mocno nie dawało się we znaki wsiadłem na rower i ruszyłem przed siebie. Pognałem przez Boszkowo w kierunku Dominic, by po chwili zniknąć za drzewami w lesie.

dscf2212

Gdy tylko poczułem zapach lasu od razu się uśmiechnąłem i jeszcze szybciej zacząłem kręcić. Słońce prześwitywało przez konary drzew rozświetlając pięknie cały las. Po kilku kilometrach wyjechałem na drogę asfaltową. Zatrzymałem się na chwile na mostku by delektować się tą jakże soczystą zielenią otaczających mnie pól.

dscf2216

Po chwili znowu ostro kręciłem pedałami gnając przed siebie, aż zatoczyłem piękne koło i wśród złocistych pól kierowany znakami wróciłem do Boszkowa.