Pierwsze poniedziałkowe morsowanie

Dzisiaj pierwszy poniedziałek projektu, który narodził się tydzień wcześniej. Po ostatniej wycieczce nad Strzeszynek, która zakończyła się sukcesem – kilku chłopaków zaliczyło swoją pierwszą kąpiel o tej porze roku, postanowiłem to kontynuować i tak narodził się pomysł na regularne spotkania rowerowe połączone z morsowaniem. Pomysł na morsowanie nie jest niczym nowym, wielu ludzi to robi, ja sam regularnie morsuję od kilku lat. Jednak słowem kluczowym tego projektu jest poniedziałek. Przez poranną kąpiel w poniedziałek chcemy jeszcze lepiej zaczynać tydzień, a w połączeniu z rowerem myślę daje to niezłego kopa.

Pojechałem nad Rusałkę – w miejsce gdzie się umówiliśmy. Jak to zwykle ze mną bywa przyjechałem za wcześnie i nikogo jeszcze nie było więc pojechałem na chwilę nad jezioro. Mimo, że kręciło się już trochę biegaczy i rowerzystów jezioro wyglądało na zaspane. Jesienne, wielobarwne liście pięknie wplecione w otoczenie tworzą cudowny dywan – jakby jezioro zapraszało do swoich głębin.

dscf3723

dscf3725

Po kilku minutach wróciłem na miejsce spotkani i po chwili zjawił się Bartek i zaraz po nim drugi Bartek.

dscf3733

W trójkę ruszyliśmy w kierunku Strzeszynka – miejsca naszej kąpieli. Dzisiaj od rana chłodny wiatr dawał się we znaki, temperatury też coraz niższe. Po 20 minutach byliśmy już na miejscu. Szybko się rozebraliśmy i wskoczyliśmy do wody. W ciągu tygodnia woda znacznie się ochłodziła, ale to naturalny proces który będzie trwał, aż do osiągnięcia stałej temperatury wody w zimie około 4 stopni. Dzisiaj mogła mięć z 8. Nie siedzieliśmy za długo we wodzie, ale to nie ma już tak wielkiego znaczenia, mimo że zimno w stopy i dłonie bardzo przyjemne orzeźwienie. Po wyjściu z wody chwila przerwy na ciepła herbatkę i wracamy.

dscf3734

Mimo, że termin naszych spotkań wielu osobom nie pasuje to wierzę, że z czasem grono ludzi, którzy chcą w tak fajny sposób zaczynać tydzień będzie się powiększał.

dscf3735

Zapraszam wszystkich chętnych.