Powrót z Boszkowa

Wracając z Boszkowa na pociąg do Leszna pojechałem dobrze mi znanym szlakiem rowerowym Leszno – Boszkowo. Temperatura nie była sprzyjająca, z nieba lał się niezły żar, ale część szlaku na szczęście biegnie lasem. Momentami zapadałem się w piachu, jakbym jechał po plaży:-) Niesamowita susza. Dookoła rolnicy w pełni żniw, albo raczej już kończą żniwa, wszędzie na polach kombajny albo już spresowane baloty słomy. Z czoła cały czas lały się strugi potu, momentami nic nie widziałem:-) No ale tak w końcu wygląda prawdziwe lato.

Mimo tej wysokiej temperatury jadę do przodu ciesząc się jazdą i tym co mnie otacza. Miło jest widzieć jak rośnie młody las.

dscf1974