Rowerem na wielkanocne śniadanie

Wielkanocną niedzielę spędzamy w Boszkowie i z Kubą postanowiliśmy pojechać rowerami. Trasa Leszno – Boszkowo była już opisywana tutaj. Pozostała część rodzinki udała się samochodem. Pogoda od rana dopisywała, był co prawda wiatr i momentami trzeba było trochę się namęczyć, ale poza tym słońce gdy zaświeciło to jakby lato. Poza tym mieliśmy super motywację, pyszne wielkanocne śniadanie:-) Na terenie jednej z posesji stał ogromny dmuchany zając, który był bardzo miłym akcentem na naszej trasie:-)

Na śniadanie dojechaliśmy spoceni, głodni i bardzo szczęśliwi:-)