MTB Górzno okiem kibica

O poranku pojechaliśmy z Kubą do Górzna na kolejny maraton MTB. W tym roku Kuba przejął pałeczkę, ja bardziej turystycznie śmigam. A dzisiaj jestem pierwszy raz na maratonie MTB jako kibic. Założyłem kąpielówki bo wiem, zawody odbywają się nad jeziorem więc wykorzystam to na kąpiel. Niestety gdy zobaczyłem tą wodę to jakoś mi się odechciało. Może to tylko od glonów, ale wolałem nie ryzykować, jakoś nie jest przyjemnie wchodzić do wody gdy nie widać przy brzegu dnia.

dscf3039

Pogoda piękna, choć od rana jeszcze bardzo zimno, słońce niemrawo otwiera swe oczy. Ludzie zaczynają się zjeżdżać, robi się tłoczno. Do startu jeszcze dużo czasu ale tylko dzisiaj można odebrać pakiet startowy więc lepiej nie być na ostatnią chwilę, chociaż wiadomo, że i tacy są i to nie mało ich.

Kuba się rozgrzewa, a ja szczerze już zaczynam się nudzić.

dscf3074

W końcu zaczynają się ustawiać, ale cały czas jest jeszcze sporo ludzi przy namiocie z pakietami startowymi. Zdaje się, że będzie opóźnienie.

dscf3081

Najpierw startuje dystans mega, a po kilku minutach mini. Za chwilę ruszają, chyba 30min opóźnienia:-)

dscf3109

Czołówka jak zwykle ma niesamowite tempo, z dystansu mega nie było ich za wiele więc szybko przejechali. Teraz większa grupa na dystansie mini w tym także Kuba. Na początek robią małą pętlę, kilka kilometrów więc idę gdzieś na trasę gdzie będą za chwile ponownie przejeżdżać.

dscf3117

Trasa nie jest wymagająca, przynajmniej na dystansie mini, jest szybka, nie ma też za wiele błota więc za jakieś półtorej godziny Kuba powinien być na mecie. Jedzie, chyba jeszcze szybciej.

dscf3151

Ostatnia prosta i meta:-) Nie wygląda na zmęczonego.
Ja w tym czasie trochę się wynudziłem, jednak to nie dla mnie takie kibicowanie.

Zdecydowanie fajniejsze jest uprawianie sportu, a nie patrzenie jak uprawiają go inni.